with Brak komentarzy
jak jeść na imprezach zdjęcie nakrycie do stołu

W rodzinie, z której pochodzę, nie ma tradycji biesiadowania i siedzenia za stołem. Ale jest w rodzinie mojego męża. Święta, urodziny, chrzciny - przez cały rok jest wiele okazji, żeby usiąść za suto zastawionym stołem. Usiąść, siedzieć, jeść i pić. I choć siadam tak już od ponad 10 lat, to nadal jestem najszczuplejszą osobą na tych imprezach 🙂 Więc mam kilka sprawdzonych sposobów na to, jak jeść na imprezach i się nie przejeść. Choć czasem wracam do domu najedzona, to bywa i tak, że wracam głodna. Co działa:

 

1. Nauczyłam się przejrzeć najpierw całą ofertę i z góry ustalić czego nie tknę, co spróbuję, co będę jadła.

Np. po śledziach czuję się źle, więc od razu odpada już 5 potraw z zimnej płyty. Wiem jak smakuje sałatka jarzynowa, więc nie będę jej nawet próbować. Pozostałe sałatki próbuję po łyżeczce i decyduję, która jest na tyle smaczna, żeby nałożyć sobie więcej. Tak samo z ciastami czy wędlinami na półmisku. (p.s. Mamy z mężem wspólny talerzyk do słodkiego. Kiedy spróbuję wybrane ciasta, to te które mi nie posmakują, przekazuję jemu). Nie jem tego, co mam dostępne na co dzień - szkoda miejsca w żołądku. Można też z góry zdecydować, że zje się max 6 potraw i rozplanuje się to na cały wieczór.

 

2. Staram się, żeby w czasie takiego wielogodzinnego biesiadowania od czasu do czasu poczuć trochę głodu.

Piję dużo herbaty (można inne bezkaloryczne napoje), wstaję od stołu - np. żeby pobawić się z dziećmi, nie podjadam owoców, bo czuję się przez nie pełna.

 

3. Czasem kręcę się po kuchni i podpatruje jakie będą ciepłe dania.

Mogę wtedy poprosić o wersję specjalnie dla mnie (np.szaszłyki bez kiełbasy i boczku). Albo na czas ciepłego dania, które mi nie pasuje, pójść na spacer z dzieckiem.Jak jeść na imprezach

4. Czasem trzeba odmówić wprost.

Moje asertywne NIE nie działa. Nie ma sensu wdawać się w dyskusje. Na szczęście jest na to lepsza metoda. Wystarczy powiedzieć: "Jak jeszcze coś zjem, to pęknę!". Koniec tematu. Na takie stwierdzenie nie ma argumentów. Zawsze można wskazać na pobrudzony talerzyk na dowód tego, że już się jadło. Nie ma sensu szukać zrozumienia dla tego, że jest się na diecie, czy że niektórych potraw po prostu się nie je. Ja jeszcze używam argumentu "Dziękuję nie. Po tym źle się czuję, pali mnie zgaga" (Po 30tce brzmi to już całkiem wiarygodnie 🙂 ).

 

5. Magiczny kamyczek.

Ja osobiście nie stosowałam na imprezach, ale wiem ze sprawdzonych źródeł, że działa. Opisałam to dokładnie tutaj i jest przydatny szczególnie w okresie zmieniania nawyków żywieniowych, potocznie znanym jako dieta. Czyli idziesz na imprezę, a kamyczek przez cały czas w ręce. Efekt podwójny - dzięki kamyczkowi powtarzasz afirmację, która ma za zadanie utrzymać Twoją wysoką motywację do trzymania się tej diety. A po drugie z kamyczkiem w ręku trochę trudniej się je, czy nakłada ciasto na talerzyk :-). 

 

A tak poza tym ja jem to, co mi smakuje. Lubię dobrze, czyli smacznie i wartościowo zjeść. Ale też dbam o to, żeby po jedzeniu dobrze się czuć. Kiedy trafię na pyszną i zdrową sałatkę, to biorę nawet 5 dokładek 🙂

 

A jakie są Twoje sprawdzone metody na rozsądne biesiadowanie? Co możesz dodać do tej listy?


 P.S. Jeśli tekst Ci się spodobał, to proszę zostaw po sobie ślad - polub, skomentuj, udostępnij.

Jeśli się nie zgadzasz - napisz. Chętnie podyskutuję.

 

Zapraszam też do mojej Coachingowej Grupy Wsparcia - ODCHUDZANIE BEZ JOJO na FB

oraz na stronę programu online dla kobiet 

 

EMOCJI SIĘ NIE JE

 

Na Facebooku znajdziesz mnie tutaj. Zapraszam do polubienia.

Beata


 

Follow Beata Nowicka - Misiewicz:

Jestem akredytowanym coachem, psychologiem, socjologiem, trenerem umiejętności psychospołecznych, nauczycielem psychologii. Od lat zajmuję się pomocą psychologiczną, terapią, szkoleniami i coachingiem. W swojej pracy zetknęłam się z setkami ludzi i problemów. W ośrodku leczenia uzależnień, poradni zdrowia psychicznego, warsztatach terapii zajęciowej, szkołach. I wciąż wierzę, że w ludziach drzemie niesamowity potencjał. Że oni sami znają odpowiedzi na swoje pytania i potrafią znaleźć rozwiązania dla swoich problemów. A mnie niesamowicie cieszy towarzyszenie moim klientom w tych poszukiwaniach i osiąganiu zamierzonych celów. Prywatnie żona i mama trzech maluchów. Miłośniczka podróży, fotografii, książek, muzyki - poznawania, doświadczania, odkrywania. Kontakt Tel. 511 745 424

Bezpłatny PDF w prezencie.

 

Wyrażam zgodzę na przetwarzanie moich danych osobowych i otrzymywanie informacji handlowych (newsletter).

autoresponder system powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Get updates direct to your inbox.

autoresponder system powered by FreshMail